powrót do spisu treści

powrót do listy numerów archiwalnych

powrót do strony głównej



Muzeum higieny intymnej i zdrowia kobiety

Opracowali Sławomir Kaczorowski

W internecie pod adresem HTTP://www.mum.org znajduje się jedno z najbardziej chyba kuriozalnych muzeów na świecie - muzeum menstruacji i zdrowia kobiety. Zbiór ten, co charakterystyczne dla mitu amerykańskiego, mieści się r garażu. Liczy on ponad 1800 eksponatów dostępnych z każdego wyposażonego w modem i podłączonego do linii telefonicznej komputera na świecie.

Od czasów prehistorycznych wszechobecnie panował paniczny strach przed miesiączkującymi kobietami i ich wydalinami. Ludzie często interpretowali okres menstruacji jako coś złego, jako oznakę niepłodności, co oznaczało, że kobieta nie wykonuje przypisanej jej pracy. Takie argumenty wysuwano nawet wtedy, gdy krew lub krwista wydzielina pojawiała się kobietaównież poza okresem miesiączki. Objawy takie uważano za coś złego, za skutek oddziaływania diabła na kobietę.

Arystoteles twierdził, że spojrzenie miesiączkującej kobiety w lustro powoduje znikanie jego blasku, może też stępić ostre narzędzia, a każda osoba, na którą spojrzy miesiączkująca kobieta - ulegnie zaczarowaniu. Uważał również, że gdy miesiączka występuje podczas zaćmienia księżyca, pobudza to do działania najgorsze rodzaje diabłów. Zoroaster (Zarathustra) mówił, że menstruacja jest dziełem szatana. Wśród Hindusów panowało przekonanie, że mężczyzna straci swą siłę, energię i mądrość, gdy zbliży się do miesiączkującej kobiety. Południowoamerykańscy Indianie, należący do plemienia Arawak, głodzili swoje kobiety, aby zahamować u nich miesiączkowanie. Uważali bowiem, że krew miesiączkowa zatruwa resztę społeczności - sądzili, że gdy mężczyzna przejdzie koło miesiączkującej kobiety jego nogi mogą spuchnąć, a gdy będzie stąpał po jej śladach, jego podeszwy mogą uschnąć. Narody ugro-fińskie nie pozwalały miesiączkującym kobietom spoglądać na niebo, gdzie wg ich wierzeń mieścił się raj. Pliniusz uważał, że krew menstruacyjna jest straszną trucizną, pozbawiającą nasiona roślin ich zdolności do kiełkowania, a pies, który dotknie tej krwi staje się szalony.

Przez wieki zmieniały się poglądy wskazujące na przyczynę miesiączkowania. Mustitamus utrzymywał, że Ewa po zjedzeniu zakazanego owocu nabrała „seksualnego” apetytu i omamiła „prostaczka Adama, aby on także spożył ten afrodyzjak. Następstwem miał być pierwszy stosunek płciowy, zaś kolejne pokolenia zostały naznaczone tym postęprostaczka” Adama, Bóg zesłał na Ewę miesiączkę jako karę dla kobiet. Starożytni zakonnicy uważali, że miesiączka to symbol grzechu. Leviticus (postać biblijna, Levites, Lewi) twierdził, że podczas miesiączki usuwane są nieczystości znajdujące się we krwi. W północnych rejonach Quinsland wierzono, że miesiączki spowodowane są pęknięciami wątroby. Dawni mieszkańcy Hawajów mieli prostszą teorię dotyczącą miesiączkowania, uważali oni, że występowanie miesiączek powodują stosunki płciowe. Paracelsus sądził, że miesiączki są formą oczyszczania organizmu. Pliniusz twierdził, że z krwi miesiączkowej powstają dzieci. Nasiona pochodzące od mężczyzn miały według niego działać jak zaczyn (jak drożdże w cieście) i powodować, że krew miesiączkowa ożywała, przybierając postać człowieka. Pitagoras utrzymywał, żkowa miesiączki to „szumowiny” krwi, w których zawarte są różne dolegliwości. Arystoteles uważał, że podczas miesiączek dochodzi do uwolnienia nadmiaru krwi zgromadzonej w organizmie. 1500 lat później Averroës (lub Averrhoës - lekarz hiszpańsko-arabski znany z komentowania prac Arystotelesa), a także Galen wyrażali podobne poglądy.

Jak kobiety zabezpieczały się w okresie menstruacji? Na to pytanie nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Z pewnością przez tysiąclecia stosowały one różnego rodzaju tampony, podkładki, gąbki, trawę i inne materiały. Dopiero przekazy pochodzące z XIX i XX wieku dostarczają wiarygodnych informacji na ten temat. W związku z rolą, jaką przypisywano płci żeńskiej i panującymi stereotypami kulturowymi, przez wiele wieków spychano kobiety na margines życia społecznego. O ich względy nie zabiegał również przemysł produkujący środki przeznaczone do higieny intymnej.

Niewiele dziś zatem wiemy o codziennych sprawach kobiet z przeszłości. Sabine Hering i Gudrun Maierhof w ”Die unpäßliche Frau” (“Niedysponowanej kobiecie”) w 1991 roku tak pisały: „niemieckie kobiety pod koniec XIX wieku prawie nigdy nie używały kupnych podpasek, lecz wykonywały je samodzielnie. Kobiety wiejskie w ogóle nie stosowały podpasek i nie nosiły majtek, w okresie miesiączki zostawiały więc za sobą ślad na ziemi”.

Rozważając problem miesiączkowania w XIX i XX wieku należy mieć na uwadze fakt, że zarówno europejskie, jak i amerykańskie kobiety w owych czasach miesiączkowały rzadziej niż kobiety współczesne. Wiązało się to po pierwsze z późniejszym rozpoczęciem miesiączkowania (obecnie ten moment przypada zdecydowanie wcześniej). Po drugie, okres miesiączkowania trwał krócej niż u współczesnych kobiet. Po trzecie, kobiety wcześniej wychodziły za mąż i rodziły wiele dzieci, co automatycznie ograniczało liczbę miesiączek. Po czwarte, długo karmiły piersią, co również w istotny sposób wpływało na zatrzymanie miesiączkowania, a w konsekwencji na zmniejszenie się liczby miesiączek. Po piąte, prawdopodobnie większość z nich była niedożywiona lub chora, co także zmniejszało liczbę lub powodowało zatrzymanie miesiączek. Kobiety żyły też krócej, tak więc niewiele z nich osiągało wiek menopauzalny.

Ochrona w okresie menstruacji

Około 1550 lat p.n.e. Egipcjanie pisali, że płótno opatrunkowe wprowadzone do pochwy może zapobiegać zajściu w ciążę. Czy jest to pierwszy opis tamponu? Może to oznaczać, że w tamtych czasach kobiety w okresie miesiączkowania stosowały tampony przygotowane z tkaniny.

Podpaski i Tampony

Zanim powszechne stały się podpaski jednorazowe, kobiety zmuszone były przygotowywać je samodzielnie. Zresztą nie stanowiło to odstępstwa od zwyczajów obowiązujących w XIX i na początku XX wieku - kobiety należące do klasy średniej same szyły bieliznę dla siebie. Odbiegała ona jednak swym kształtem od noszonej współcześnie. Majtki najczęściej miały kształt dwóch rur, które wciągało się na nogi. Były one połączone w pasie, lecz otwarte w okolicy krocza, na odcinku od brzucha aż po pośladki. W tamtych czasach kobiety w Europie i Ameryce mogły nabyć szereg praktycznych poradników, w których dokładnie omawiano różne zagadnienia związane z codziennymi obowiązkami domowymi oraz udzielano praktycznych porad dotyczących wszystkich aspektów codziennego życia. Poradniki te cieszyły się dużą popularnością do czasu powszechnego wprowadzenia na rynek wyrobów jednorazowych i nowych technik pakowania, które zrewolucjonizowały życie.


Założycielem i dyrektorem muzeum jest Harry Finley amerykański artysta grafik. W zarządzie muzeum zasiada docent Barbara Czerwińska, wykładowca pielęgniarstwa na Uniwersytecie w Houston (Texas); mgr Stephanie Harzewski, pracownik wydziału Nauki o Kobietach Uniwersytetu Rutgersa; dr hab Monica Lange, wykładowca psychologii klinicznej na Uniwersytecie Stanowym w Kaliforni; mgr Fiona Scorgie, pracownik Centrum Badania Płci na Uniwersytecie Natal w Południowej Afryce; doc. dr hab. med. Philip M. Tierno, Jr., dyrektor Instytutu Mikrobiologii i Immunologii Klinicznej Centrum Medycznego Uniwersytetu w Nowym Jorku, profesor patologii na Wydziale Medycznym Uniwersytetu w Nowym Jorku. Dr. Tierno jest niezależnym badaczem bezpieczeństwa produktów higieny menstruacyjnej, odegrał istotną rolę w poprawie stosowanych materiałów po kryzysie związanym ze wstrząsem toksycznym na początku lat osiemdziesiątych


Kopia napisu egipskiego, w którym opisywano stosowanie tamponu jako środka antykoncepcyjnego


Ogłoszenie pochodzące z 1890 roku. Reklamuje podróżne podpaski jednorazowego użytku pakowane pojedynczo (po sześć w paczce) firmy Hartmann Mulpa

Podpaski jednorazowe

W Niemczech pierwszą firmą, której udało się wprowadzić na rynek podpaski jednorazowe była firma Hartmann Mulpa. Miało to miejsce około roku 1890. Dziesięć lat później pojawiła się na rynku ze swymi wyrobami Camelia, która produkuje i sprzedaje podpaski do dzisiaj.

W 1896 roku w USA firma Johnson and Johnson wyprodukowała po raz pierwszy specjalne „ręczniki (Listers Towels), jednak spotkała się czniki” zbyt silnym oporem ze strony wydawców, by szeroko reklamować swój towar. Pierwsze reklamy podpasek w USA, firmy Curads, która obecnie produkuje bandaże, zamieszczono na stronach magazynu Vogue w 1920 roku. Kobiety po raz pierwszy mogły kupić jednorazowe podpaski produkowane przez firmę Kotex dopiero w 1921 roku, firma ta wytwarza podpaski do chwili obecnej. Stopniowo w latach 20-tych i 30-tych obecnego stulecia podpaski wielokrotnego użytku zostały zastąpione przez podpaski jednorazowe. W wirtualnym Muzeum Menstruacji znajduje się najstarszy z istniejących na świecie egzemplarz podpaski wielokrotnego użytku. Prawdopodobnie wyprodukowała ją w XIX wieku znana norweska firma Molnlycke. Do czasu wprowadzenia podpasek jednorazowych, na przełomie XIX i XX wieku (około 1890 roku), podpaski materiałowe były jedynym dostępnym środkiem higienicznym. We Włoszech podpaski wielokrotnego użytku miały wymiary 28 x 61 cm. Przed użyciem składano je na trzy części, często takie podpaski miały wyhaftowane w rogu inicjały swej właścicielki. Rozmiary ich mogą nieco zaskoczyć współczesnego czytelnika, ale gdy porówna się je z rozmiarami pierwszych jednorazowych podpasek firmy Kotex - długich na 56 cm i szerokich na 9 cm - nie powinno to nas dziwić zważywszy na fakt, że często miały one dodatkowo miejsce na materiał wypełniający.


Jedna z pierwszych reklam podpasek opublikowana w magazynie Vogue w 1920 roku


Klasyczny higieniczny pasek do podtrzymywania podpasek, pochodzący prawdopodobnie z lat 40-tych.
Słowo „klasyczny kojarzy się klasyczny” takimi określeniami, jak: wygodny, solidny i bezpieczny


Rycina zaczerpnięta z XIX-wiecznego niemieckiego poradnika dla kobiet. Przedstawia wykrój przygotowania bielizny na „specjalny czas”


Rycina pochodząca z katalogu American Sears Roebuck z lat 1946-47. Przedstawia różnorodność modeli pasków do podpasek. Większość z tych modeli zginęła bezpowrotnie


Współczesny pasek do przytrzymywania podpasek produkcji firmy Many Moons


Produkowane obecnie flanelowe pokrowce na wymienialne wkłady higieniczne, przypinane do bielizny elastycznymi paskami lub zapinane na zatrzask


Praktyczny zestaw podróżny: podpaski (do prania), pasek podtrzymujący, pokrowiec na zużyte podpaski, fartuszek higieniczny


Współczesna rekonstrukcja pasa do podpasek wraz z fartuszkiem higienicznym wykonana na podstawie zachowanych wzorów wykrojów


Szałas menstruacyjny (hale pea) stojąas menstruacyjny parku narodowym Waimea Falls na Hawajach


Rysunek przedstawia kobietę w zagrodzie dla krów, widzimy także przekreślone majtki, których nie należało nosić podczas miesiączki


Zdjęcie pani Leony Chalmers


Rysunki przedstawiają model miseczki menstruacyjnej autorstwa L. Chalmers oraz sposób jej umieszczania w pochwie


Modele miseczek menstruacyjnych firmy Tassette, jednorazowe i wielokrotnego użytku


Zdjęcie rozwiniętych gąbek menstruacyjnych i opakowań po nich


Francuski zamykany bidet, pochodzący z 1928 roku


Przyrząd do wyciągania (ekstrakcji) krwi miesiączkowej opatentowany w 1977 roku


Współczesne podpaski są zdecydowanie mniejsze i cieńsze, a to za sprawą bardziej chłonnego materiału, z którego są wykonane i doskonalszego kształtu dopasowanego do anatomii okolicy krocza.

Współczesne podpaski różnią się od tych, którymi posługiwały się nasze babki i prababki. W ciągu zaledwie ostatnich kilku kilkunastu lat podpaski przeszły istną rewolucję polegającą na zmianie materiałgu zaledwie którego są wykonywane, wielkości, chłonności. Zyskały też tę zaletę, że raz przyklejone do bielizny nie zmieniają swego położenia podczas chodzenia. W XIX i XX wieku posługiwano się różnymi sposobami mocowania podpasek, tak by nie wypadały i nie przesuwały się. Służyły temu odpowiednio zaprojektowane paski podtrzymujące, do których podczepiano podpaski wielokrotnego użycia a później jednorazowe. Trzeba nadmienić, że paski te nie były czymś niezwykłym, jak może sądzić współczesny czytelnik oswojony z widokiem i reklamami podpasek jednorazowych emitowanymi wielokrotnie na ekranach naszych telewizorów. Zachowały się katalogi domów towarowych z lat 60-tych, w których przedstawiono różne modele i fasony pasków. Jednorazowe podpaski samoprzylepne pojawiły się stosunkowo niedawno, bo dopiero we wczesnych latach siedemdziesiątych, prowadząc do upadku gałęzi przemysłu zajmującej się produkcją pasków i odpowiednich modeli podpasek. Zapewne większość czytelników pamięta pierwszą w Polsce telewizyjną emisję reklamy podpasek na początku lat 90-tych - ileż kontrowersyjnych wypowiedzi wzbudziła ona w prasie, radiu i telewizji. Obecnie nie zaskakują nas już tego typu reklamy, ale niespełna 10 lat temu były dla części naszego społeczeństwa z pewnością nieco szokujące.

Podpaski jednorazowe przeciągano przez sprzączki przyczepione do pasa, który następnie zapinano wokół talii. Idea takiego paska do podpasek była prosta i niezastąpiona, skoro produkcja ich utrzymała się przez tak długi czas - w USA jeszcze do początku lat 70-tych. Dopiero podpaski nowej generacji z powierzchnią samoprzylepną wyparły z codziennego użytku ten doskonały patent. Niektóre fabryki produkują do dzisiaj nowoczesne pasy do podpasek i podpaski wielokrotnego użycia, należy do nich np. kanadyjska firma Many Moons.

W czasie I Wojny Światowej firma Kimberly-Clark Company produkowała na potrzeby armii amerykańskiej bandaże zrobione z miazgi (pulpy) drzewnej. Pielęgniarki we Francji stosowały je w charakterze podpasek higienicznych. Lubiły je bardzo, gdyż doskonale wchłaniały i były tanie, więc po użyciu można było je bez żalu wyrzucić.

Pewną odmianę lub coś pośredniego pomiędzy tradycyjnym zamocowaniem podpasek a mocowaniem za pomocą paska są nadające się do prania flanelowe pokrowce na wymienialne wkłady, zapinane pod kroczem tradycyjnych majtek.

Tampony 

Pierwsze tampony (Tampax) pojawiły się na rynku w 1936 roku. Spotkały się one z dużym oporem ze strony społeczeństwa, jak również ze strony lekarzy, którzy wysuwali wiele obiekcji natury medycznej.

Produkcja tamponów z wykorzystaniem innych technik wybielania

Departament Żywności i Leków (Food and Drug Administration - FDA) donosi, że wytwórcy tamponów stosują obecnie inną metodę wybielania, aby zapobiec powstawaniu toksycznych dioksyn. W przeszłości do wybielania stosowano chlor w postaci gazu, obecnie zaś został on zastąpiony związkiem chloru z tlenem (chlorine dioxide), który według FDA ma zapobiegać powstawaniu dioksyn. Czy jednak tak się dzieje we wszystkich zakładach produkujących tampony? Pytanie to pozostawiamy bez odpowiedzi.

Podkreślanie zagadnień kobiecości spowodowało, że ludzie zajmujący się reklamą produktów do higieny menstruacyjnej starali się używać słów delikatnych i subtelnych, unikać niestosownych określeń, które mogły wiązać się z seksem, czy wydalinami. Szczególnie Amerykanki chciały, a wiele nadal życzy sobie tego, by unikać rzeczywistości związanej z okresem menstruacji. Także dzisiaj wiele kobiet ma opory natury psychicznej, niekiedy bardzo silne, przed włożeniem własnych palców do własnej pochwy.

Podróż

Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, jak kobiety radziły sobie z miesiączką podczas podróży. W 1914 roku stosowano podpaski materiałowe. W tym czasie nie produkowano jeszcze tamponów, które pojawiły się dopiero w późnych latach 20-tych lub na początku lat 30-tych, (Tampax w 1936 roku). Tampony nie cieszyły się zresztą popularnością w początkowym okresie. Prawdopodobnie kobiety prały zużyte podpaski lub paliły je w kominku, w miejscu, w którym się zatrzymywały. Od 1890 roku w Anglii dostępne stały się specjalne podróżne piecyki, w których w warunkach „wyjazdowych można było spalić zużwyjazdowych” można byłoóre firmy wychodziły naprzeciw potrzebom podróżujących kobiet jak np. firma Sears Roebeck, która oferowała kobietom praktyczne zestawy podróżne. Składały się one z prostego higienicznego fartuszka wraz z wieloma podpaskami, które można było prać, paskami do ich przytrzymania oraz wodoodpornego kapciucha, w którym do czasu powrotu do domu można było przechowywać użyte podpaski.

Fartuszek był pokryty gumą, zapobiegającą podczas siedzenia wyciekaniu krwi menstruacyjnej i brudzeniu odzieży. Noszono go na pośladkach, zaś od przodu do wąskiego fragmentu podgumowanej tkaniny, która tworzyła z fartuszkiem całość przyczepiano wymienne podpaski. Całe to urządzenie, które dziś wydaje się nam bardzo skomplikowane, spełniało rolę współczesnych nieprzeciekających podpasek.

Inne sposoby

Wiele kultur wykształciło swoje własne sposoby przechodzenia tych „trudnych dni. Chcielibyśmy przedstawić dwa, choć trudnych dni”. siebie geograficznie miejsca, to jednak zbliżone pod względem sposobu postępowania z kobietami w okresie miesiączki. Są nimi Hawaje i Indie.

Na Hawajach miesiączkujce kobiety były izolowane od reszty społeczności w specjalnie budowanych do tego celu szałasach z drewna i słomy. Przebywały w nich przez cały czas trwania miesiączki.

W wielu innych kręgach kulturowych także oddzielano kobiety w okresie miesiączki od pozostałej społeczności, kierowano się przy tym odmiennymi powodami. Zagadnienie to jest szeroko omawiane w antropologii i dlatego nie będziemy poświęcać mu więcej uwagi.

Obecnie w niektórych rejonach Indii zakazane jest stosowanie podpasek lub innych środków zabezpieczających w okresie miesiączki. Nie reguluje tego prawo lecz zwyczaje panujące w poszczególnych rodach, w których prababka, babka i matka nie stosowały żadnej ochrony. Kobiety w tym okresie były izolowane od reszty społeczności. Tradycyjnie musiały one pozostawać w odosobnieniu, często w zagrodzie dla krów, przez cały czas trwania miesiączki bez możliwości zmiany ubrania i bielizny. Z czasem kobiety zaczęły przygotowywać dla siebie podpaski domowego wyrobu, które składały się z przesianego popiołu drzewnego zawiniętego w kawałek materiału. Spełniały one swe zadanie, a jednocześnie pozwalały, przynajmniej częściowo, na branie czynnego udziału w życiu rodziny.

Miseczki menstruacyjne

Inwencja wynalazców jest wręcz nieograniczona i z pewnością nie da się jej w żaden sposób poskromić. Lata 30-te były czasem rozkwitu higieny menstruacyjnej - wprowadzono wówczas dwie ważne innowacje: tampony i miseczki menstruacyjne. Chcielibyśmy poświęcić kilka słów miseczkom menstruacyjnym. Miały one zapobiegać wyciekaniu krwi w czasie miesiączki. Wkładano je do pochwy by zbierać, lecz nie absorbować, krew miesiączkową. Pojawiły się one około roku 1930, kiedy to zostały opatentowane przez panią L. W. Chalmers. Można spotkać wcześniejsze modele miseczek typu Daintette opatentowanych w 1867 roku, lecz jak dotąd ich historia jest mało poznana. Miały one kształt smoczka na butelkę i aplikowało się je zgodnie z instrukcją w okolicę szyjki macicy. Miseczki opatentowane przez panią L. W. Chalmers były nieco inne.

Były one początkowo wykonywane z twardej gumy i przez to zawodne. W 1959 roku firma Tassette Inc. w porozumieniu z L. W. Chalmers zaczęła produkować udoskonaloną wersję tych miseczek wykonaną z miękkiej gumy. Były one jednak równie zawodne, jak wcześniejsze modele i we wczesnych latach 60-tych zaprzestano ich produkcji.

Jednak idea miseczek menstruacyjnych nie zanikła wraz z zaprzestaniem ich produkcji. Od lat 80. do chwili obecnej kobiety w USA mogą nabyć miseczki wielokrotnego użytku produkowane przez firmę The Keeper, oraz jednorazowe firmy Instead (Ultrafem) wprowadzone na rynek zachodnich stanów USA w 1996 roku.

Rysunek miseczki menstruacyjnej opatentowanej przez panią L. Chalmers (Nr patentu USA 2 089 113) wskazuje na wielkie podobieństwo do miseczek firm Tassette, Tassaway i The Keeper produkowanych później. Pani Chalmers zaleca w swym patencie, by jej miseczki produkować z gumy wulkanizowanej.

Robert Oreck, założyciel i dyrektor Tassette Inc. mówi, że pierwsze miseczki menstruacyjne jego firma zaczęła produkować w okresie II Wojny Światowej, niestety produkcję wstrzymano z powodu braku gumy. Kobiety nie lubiły miseczek, gdyż były one twarde i zbyt ciężkie. Robert Oreck przypuszcza też, że kobiety miały silne opory przed manipulacją w pochwie. Rysunek pochodzący z patentu pani L. Chalmers ilustruje umiejscowienie miseczki menstruacyjnej. Podobnie nisko umiejscawiano trzy inne typy miseczek. Najnowszą miseczkę, firmy Instead, zakłada się wysoko, w sąsiedztwie szyjki macicy.

Gąbki menstruacyjne

Zachowało się niewiele egzemplarzy gąbek menstruacyjnych, których zadaniem było wchłanianie krwi miesiączkowej. Należy podkreślić, że nie były to sztucznie wytwarzane w fabryce gąbki lecz te prawdziwe, pozyskiwane z dna morskiego. Narodowe Muzeum Historii Amerykańskiej (National Museum of American History of Smithsonian Institution) dysponuje takimi trzema eksponatami. John Fleer w trakcie poszukiwań nietypowych, opatentowanych butelek na lekarstwa natknął się na opakowania po gąbkach menstruacyjnych w starej i opuszczonej co najmniej od czasów II Wojny Światowej, drogerii zlokalizowanej w Kansas nieopodal miejsca, w którym odbywało się szkolenie wojsk amerykańskich w czasie II wojny. Dr Barbara Czerwiński z Uniwersytetu w Teksasie badała materiały historyczne należące do Departamentu Obrony USA dotyczące wymagań higienicznych w stosunku do kobiet służących w wojsku amerykańskim (tzw. WAC). Uważa ona, że gąbki menstruacyjne stosowano w oddziałach kobiecych armii amerykańskiej znajdujących się na południowym Pacyfiku. Gąbki te wykorzystywano wielokrotnie, co wiązało się z koniecznością ich starannego umycia. Jednak zwykłe mycie gąbek morskich wodą z mydłem nie prowadziło do skutecznego ich oczyszczenia i dezynfekcji. Nieprzyjemny zapach wydobywający się z używanych i mytych tylko wodą z mydłem gąbek był następstwem zanieczyszczenia ich przez krew menstruacyjną i rozwijające się na jej podłożu bakterie. Jedynym skutecznym sposobem pozbycia się bakterii oraz nieprzyjemnego zapachu było gotowanie gąbek przez 5-10 minut po każdym użyciu.

Ekstaktor

Innym wynalazkiem było przedstawione na rycinie urządzenie służące do odsysania krwi miesiączkowej.

Nie wiadomo, czy przyrząd ten był kiedykolwiek produkowany. Jego pomysłodawca twierdził, że stosowanie ekstraktora pomagałstosowanie “ekstraktora”ócić czas trwania miesiączki do jednego dnia. Wynalazca instruuje, jak posługiwać się tym urządzeniem: należy wcisnąć języczek, wprowadzić urządzenie do pochwy (patrz rysunek) a następnie zwolnić uchwyt. Urządzenie wysysa krew i luźne tkanki z wnętrza macicy. Czynność tę należy wykonać kilka razy w ciągu dnia i „voila - koniec z miesiączką w tym miesiącu” zapewnia wynalazca.

Bidet - zapomniane urządzenie wracające do łask

Już od okresu wojen krzyżowych w XI-XIII w. bidet pozwalał ludziom utrzymywać czystość nóg, włosów, brody, okolicy narządów płciowych i odbytu. Wykonujący czynności higieniczne siadał na bidecie okrakiem, jak na kucyku (przed 400 laty słowo bidet we Francji oznaczało kucyka).

Po zdjęciu pokrywki można „jeździć”
na bidecie. Pozwalamy sobie zacytować instrukcję obsługi bidetu pochodzącą z publikacji A. Fischer-Dückelman „Die Frau als Hausärztin” (“Kobieta lekarzem domowym”) z 1911 roku. Czytamy: „Każda kobieta powinna móc umyć swe narządy płciowe i ich okolicę letnią wodą, by zmyć przylegającą doń krew ulegającą szybkiemu rozkładowi i nieprzyjemną wydzielinę. Najlepiej jest usiąść na bidecie z mniej lub bardziej rozchylonymi nogami i ochlapywać okolicę narządów płciowych wodą.”

Współcześnie także korzystamy z bidetów, znacznie doskonalszych niż te z początków wieku. Dzisiejszy bidet wykonany jest z porcelany, na ogół umiejscowiony w łazience, w pobliżu sedesu. Wyposażony jest także w zawór regulujący siłę strumienia wody obmywającej okolicę narządów płciowych, dzięki czemu o wiele wygodniej się z niego korzysta.

W ciągu wieków nie tylko urządzenia sanitarne, jak bidet, ale i produkowane środki higieniczne, a także poglądy i zwyczaje dotyczące higieny przeszły wielką ewolucję.

Obecny stan wiedzy medycznej dotyczącej fizjologii miesiączki pozwolił na jej kulturowe “oddramatyzowanie” i akceptację tego zjawiska jako naturalnego przejawu funkcjonowania zdrowego organizmu. Współczesnym kobietom jest także łatwiej, gdyż dysponują nieskomplikowanymi i bardzo skutecznymi środkami higieny miesiączkowej, które pozwalają im niemal zapomnieć o miesiączce i nie ograniczać swej aktywności życiowej w tym okresie.

Wizyta w wirtualnym Muzeum Menstruacji uświadamia nam, jak wysoki poziom higieny osiągnęliśmy. Pokazuje też niezwykle ciekawy wycinek historii cywilizacji - historii radzenia sobie z miesiączką, która jest przecież codziennością połowy ludzkości, a która przez wieki była demonizowana i stanowiła przeszkodę w życiu kobiet, będąc często okresem wyłączenia ich z normalnych czynności.

powrót do spisu treści

powrót do listy numerów archiwalnych

powrót do strony głównej